Wiosna to dla nas okres intensywnych przygotowań do sezonu wakacyjnego. W tym roku mamy podwójny kocioł, bo musimy przygotować nie jednego kampera, a DWA!
Na jesieni udało nam się kupić do kolekcji kolejnego kampera. Tym razem wybraliśmy zabudowę francuskiej marki PILOTE na bliźniaczym do pierwszego kampera Peugeocie J5. Jesteśmy w nim zakochani po uszy! A najbardziej Tata.
Prace przygotowawcze zaczęliśmy z grubej rury – od wymiany silnika. I wcale nie dlatego, że stary nie był sprawny. Zależało nam, żeby nie zostać na trasie królem peletonu i nie jechać w góry z duszą na ramieniu. Nowe serce ma pojemność 2,5 i bije z mocą ok 109 km. Przy okazji udało nam się również wyciszyć grodź silnika.
Niestety, proces wymiany trwał dosyć długo i do reszty przygotowań mogliśmy się wziąć dopiero niedawno. Zamontowaliśmy panel słoneczny, nowy zbiornik na szarą wodę, wymieniliśmy lodówkę, naprawiliśmy ogrzewanie. Jak zwykle kupa roboty. Odnowienia wymagała również łazienka. Zobaczcie sami:
Oprócz położenia tapety wymieniliśmy w niej również umywalkę i zdemontowaliśmy stare lustro i szafkę. Musimy tylko dokupić nowe lustra, zasłonkę prysznicową i matę na brodzik. Zamontujemy wieszaczki i półeczki i łazienka jak nowa!
We wnętrzu tradycyjnie zdecydowaliśmy uszyć nowe pokrowce na materace. Tym razem już nie zaangażowaliśmy Szanownego Rodziciela lecz zleciliśmy to zadanie profesjonalistce. Do zestawu ma nam uszyć firanki i zasłonki. Poszewki na jaśki udało na się kupić w promocyjnej cenie w Jysku.
Jak widać wiele jeszcze pracy musi upłynąć zanim będziemy się mogli nim całkowicie pochwalić. Nie możemy się jednak doczekać i już jutro ruszamy w pierwszą podróż! Kierunek – PÓŁNOC. Gdzie konkretnie? Nie wiadomo, nie jest to do końca ważne i jest właśnie piękne w kamperowaniu!
Relacja z wyjazdu na bieżąco na instastory i facebooku: @kampermania